|
|
|
| 18.04.10 | Wpisany przez Elwira Zwolińska | |
|
Człowiek od dawna poszukiwał możliwości przesyłania komunikatów na dużych odległościach. W dzisiejszych czasach są zawody, które nie mogłyby istnieć bez narzędzi komunikacji. Ostatnio odkryliśmy, że oprócz radia, telewizji, gazet, telefonu i Internetu jest jeszcze jedno potężne narzędzie przekazywania informacji. To radioamatorstwo. Na fali dziennikarskich poszukiwań dotarliśmy do pasjonatów, o których mówi się na falach eteru. Stąd temat spotkania ”Na falach eteru”. W Białobłockim Ośrodku Kultury dziennikarze BOK spotkali się z Polskim Związkiem Krótkofalowców - Klubem SP2PAQ z Białych Błot. W spotkaniu z młodymi dziennikarzami udział wzięli Krzysztof Gołębiewski (SP2IHI), Krzysztof Syrek (SP2NAT), Jerzy Stubiński SP2NJN, Mariusz Lisowski (SQ2BVN). Na specjalne zaproszenie przybył również Prezes Polskiego Związku Krótkofalowców w Bydgoszczy Piotr Skrzypczak (SP2JMR). Na początek spotkania obejrzeliśmy prezentację: „Tajemnicze radio”. Tam było co nieco o historii radia, historii krótkofalarstwa i o Polskim Związku Krótkofalarstwa. Zaproszeni goście sprytnie udowodnili, że radiostacja jest pewniejszym narzędziem komunikacji niż telefon komórkowy czy Internet. Za pomocą radiostacji możemy rozmawiać z osobami poza kołem podbiegunowym, na orbicie okołoziemskiej, w egzotycznych krajach, gdzie cywilizacja nie sięga czy też na oceanie. Tam łącze z Internetem i telefon komórkowy są czasem bezużyteczne, bo nie ma stacji bazowych telefonii komórkowej czy łącza internetowego, a radiostacja pracuje korzystając zasilania niskim napięciem. Tym samym do jej zasilania można użyć zwykłego akumulatora samochodowego. Zaproszeni pasjonaci krótkofalarstwa opowiedzieli również jak to się dzieje, że na całym świecie są kluby krótkofalowców. Przyznają, że krótkofalarstwo to sport, zabawa, hobby i styl życia, a czasem ratunek, w jednym. Krótkofalowcy są w stanie zapewnić łączność nawet, gdy nie działa sieć telefoniczna, zawiodą służby profesjonalne czy brakuje prądu. Dlatego radiostacje tworzą alternatywną sieć łączności w razie kataklizmów. Podczas prezentacji obejrzeliśmy też radiostację. Dowiedzieliśmy się, o czym nie wolno rozmawiać przez radiostację: o polityce i sprawach komercyjnych. Radioamatorzy regularnie spotykają się w eterze. W każdy pierwszy poniedziałek miesiąca członkowie i sympatycy Klubu Krótkofalarstwa wymieniają najróżniejsze informacje oraz szkolą się i trenują łączność kryzysową. W białobłockim Klubie Krótkofalowca przy ul. Jutrzenki 18 w każdy piątek o godz. 17.00 można się spotkać nie tylko w eterze, ale również osobiście. Z bydgoskiej siedziby PZK przy ul. Modrzewiowej nadaje się komunikaty organizacyjne w każdą środę. Pomimo, że ich pasją jest radioamatorstwo krótkofalowcy są obecni w necie. Strona internetowa bydgoskiego klubu to: http://pzk.bydgoszcz.pl.
|
|
| Poprawiony: 09.11.10 | |















