Białobłocki Ośrodek Kultury

Marek Czarnowski - wywiad

PDF Drukuj Email

Wywiad z Markiem Czarnowskim - dyrektorem BOK

 

 

BOK: Co chce Pan zrobić nowego lub zmienić w BOK?
MC: Oprócz kontynuacji chlubnego dorobku Ośrodka, dostrzegam możliwość rozwoju wielu dziedzin kultury w Białych Błotach.
W związku z moimi rodzinnymi zainteresowaniami historią (mój brat założył i prowadzi drużynę Wikingów), planuję rozpoczęcie działalności grupy rekonstrukcji historycznej ? Drużyny Słowian. Bardzo chciałbym powstania i rozwoju grup muzycznych, zwiększenia liczby dzieci i młodzieży uczęszczających na lekcje gry na instrumentach, a później tworzących najróżniejsze grupy muzyczne.
Zauważyłem dużą aktywność kół seniora w gminie Białe Błota, więc mam nadzieję, że powstanie tutaj Uniwersytet Trzeciego Wieku.
Bardzo lubię pracę dziennikarza, w szkole, w której poprzednio pracowałem, opiekowałem się grupą dziennikarską, która wydawała regularnie swoją szkolną gazetkę oraz emitowała swoje audycje w szkolnym radiowęźle.

BOK: Jaki zawód chciał Pan wykonywać, jako dziecko?
MC: Jak każdy chłopak chciałem być strażakiem, żołnierzem, pilotem? Był moment, kiedy chciałem zostać lekarzem, a nawet precyzyjniej: chirurgiem. Takie plany podobały się moim rodzicom, ale jakież było ich zaskoczenie, gdy tuż przed maturą dowiedzieli się od mojego kolegi, że planuję złożyć egzamin do szkoły teatralnej. Aktorstwo i teatr były właśnie jedną z moich pasji od dzieciństwa. Występowałem przez wiele lat, najpierw w dziecięcym teatrze lalkowym, później w szkolnym, studenckim, byłem gawędziarzem, recytatorem podczas wielu szkolnych imprez.
BOK: Jak długo jest Pan związany z kulturą?
MC: Praktycznie od zawsze. Mój tato był nauczycielem i kierownikiem wielu artystycznych zespołów muzycznych i folklorystycznych, kierował kilkoma domami kultury, a ja od bardzo wczesnych lat towarzyszyłem mu w jego pracy, dlatego mogę powiedzieć, że z kulturą jestem związany od bardzo dawna.

BOK: Co zmieniło się w Pana życiu odkąd został Pan dyrektorem BOK?
MC: Praktycznie zmieniło się całe moje życie. Pochodzę z daleka ? mieszkałem w Brusach, niedaleko Chojnic. To ponad 120 kilometrów od Białych Błot. Moja cała rodzina mieszka właśnie tam.

BOK: Ile ma pan lat?
MC: Mam 43 lata.

BOK: Jakie są możliwości realizowania wycieczek z BOK-iem?
MC: Ogromne. Uważam, że zwłaszcza w takiej grupie, jak koło dziennikarskie, wyjazdy, wycieczki są jedną z głównych form działania. Dziennikarz bowiem powinien wychodzi, wyjeżdżać na zewnątrz, wszędzie tam, gdzie się coś dzieje, gdzie są ciekawe wydarzenia, imprezy, gdzie można coś ciekawego zobaczyć i zrelacjonować, spotkać ciekawych ludzi, z którymi można przeprowadzić wywiad. Powinniście też wybierać się często do dorosłych redakcji prasowych, radiowych i telewizyjnych, aby podpatrywać pracę zawodowych dziennikarzy, aby uczyć się od nich tego trudnego rzemiosła.

BOK: Czy lubi Pan czekoladę?
MC: Bardzo lubię czekoladę! Miałem nawet sposobność odwiedzenia fabryki czekolady we francuskim miasteczku. Najfajniejsza była czekoladowa fontanna i mała kaskada, gdzie zamiast wody, płynął strumyk czekolady. Bardzo lubię czekoladę pod każdą postacią.

BOK: Jakie ma Pan hobby?
MC: Bardzo lubię grać i tańczyć. Przez wiele lat występowałem w zespole folklorystycznym, w którym później zostałem kierownikiem artystycznym, choreografem i prezesem stowarzyszenia. To moja największa pasja. Lubię także kino, teatr, sport. Interesuję się też historią, szczególnie tą antyczną. Mam sporo innych zainteresowań.

BOK: Czym zajmował się Pan zanim został dyrektorem BOK?
MC: Z zawodu jestem nauczycielem muzyki i plastyki. Do niedawna pracowałem jako nauczyciel ?sztuki? w gimnazjum w Brusach, a wcześniej byłem pracownikiem i dyrektorem Młodzieżowego Domu Kultury w Brusach.

BOK: Jak podoba się Panu nowa rola Dyrektora w BOK?
MC: Uważam, że ta praca jest fajna. Bardzo lubię pracować z młodzieżą i zajmować się kulturą. Pociąga mnie tworzenie, kiedy powstaje coś wyjątkowego, artystyczne dzieło.

BOK: Czy ma Pan dzieci?
MC: Mam trójkę dzieci. Mateusz ma 22 lata, jest studentem muzyki i na co dzień gra na akordeonie w zespole folkowym. Michał ma 18 lat i uczy się w klasie maturalnej chojnickiego liceum. Ponadto gra na skrzypcach i występuje z razem z Mateuszem w folkowej kapeli. Najmłodsza jest Alicja, która ma 11 lat. Chodzi do 5 klasy szkoły podstawowej w Brusach, uczęszcza na lekcje skrzypiec. Cała trójka występuje też w moim zespole folklorystycznym.


Wywiad przeprowadziły i spisały:
Joanna Skoda, Julia Arndt, Paulina Szkredka, Ania Tomczak, Karolina Osińska, Kinga Dragan, Karolina Rydelek, Katarzyna Suberlak ? dziennikarki z BOK